Spontaniczny wypad do Puszczy vol. 2 – Piecki

Witajcie!

21 Maja 2017 roku wstaliśmy dosyć wcześnie, choć i tak dzień już jasny był. Pochmurny lecz to wróżyło dobrą podróż, nie za ciepło nie za chłodno. Powiedzieć można by, że w sam raz. Wczesną porą spakowawszy potrzebne rzeczy do kilkudziesięciu kilometrowego marszu o godzinie zbiórki stawiliśmy się na miejsce.

Oczekiwaliśmy osób, które wyraziły chęć udziału, na próżno. Może pogoda odstraszyła, a może po prostu czekali na „relację na żywo” bo teraz jest to bardzo w modzie dla internetowych turystów. No nic, nie nam oceniać decyzji więc z zapałem i dobrym humorem wyruszamy.

Droga wiodła nas czarnym szlakiem „Komputerków” aż do Piecek. Dla naszych dziewczyn był to bardzo interwałowy trening, lecz dały radę w 100%. Szlak ten prowadzi przez Puszczę Bydgoską aż do Solca Kujawskiego, lecz my tylko na odcinku do jeziora nim podążaliśmy. Może zatem przybliżę Wam z czym się je nasza puszcza.

Opis puszczy przy parkingu
Opis puszczy przy parkingu

Puszcza Bydgoska, a w zasadzie jej pozostałości to zwarty kompleks leśny o pow. ponad 44 tyś hektarów położony między Toruniem a Bydgoszczą na zachód od Wisły. Lasy naszej puszczy to w przewadze bory sosnowe rosnące na siedlisku boru świeżego. Siedlisko to zajmuje prawie 81% powierzchni nadleśnictwa, około 15% to bory mieszane świeże, a siedliska bogate – lasowe stanowią niecałe 2%

(…) Operat zasobów przyrodniczych wskazuje na występowanie w granicach terenów leśnych puszczy około 700 gatunków roślin w tym ponad 60 rzadkich i chronionych.

Trasa mijała dosyć szybko i z pewnym wyśmienitym akcentem. Gdy wszedłem na szczyt kolejnego wysokiego wzniesienia zobaczyłem go! Piękny, rdzawy i duży ptak siedział jakieś 150m ode mnie. Poznałem go od razu gdyż wiem, że w puszczy są Bieliki. Tak. Nie zdążyłem jednak wyciągnąć aparatu, gdy nadeszła reszta stowarzyszenia i spłoszony orłan odleciał. Tylko można było go wtedy podziwiać w dumnym locie. Spotkamy się jeszcze.

Piecki, plaża, hamaki i grill. Tego po 14km było man potrzeba więc zasłużony odpoczynek trwał prawie w nieskończoność. Przyszła jednak pora by się spakować i wracać. Wracaliśmy szybciej, gdyż drogą o długości tylko około 10km więc dziewczyny ujrzawszy mocny grunt szosy wręcz nie mogły pohamować zadowolenia zbliżającej się cywilizacji.

W ten oto sympatyczny sposób minęła nam niedziela 21 Maja 2017 roku. Wiemy też, że będą kolejne wypady, choćby w planach już mam „zapolowanie” na Bielika z aparatem i po rozmowie z Sebastianem postanowiliśmy wybrać się na Wilki. . . ale o tym dowiecie się w swoim czasie. Musicie obserwować 🙂

Poniżej zapraszamy do galerii zdjęć z wypadu. Zapraszamy!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *