Syrop z kwiatów czarnego bzu.

Witojcie!

Pani bzowino, daj mi trochę swego drzewa, a ja Ci dam trochę mego, gdy w lesie wyrośnie” tymi oto słowami należałoby poprosić o owoc tego drzewa, pośrednika między światem żywych (Jawią) a światem martwych (Nawią). W XVII i XVIII przekazach mamy wzmianki o zakazie jego ścinania, wierzono bowiem, że w jego korzeniach żyje wąż, strażnik świata podziemnego.

Współczesna nauka potwierdziła wiele znanych do tej pory leczniczych właściwości czarnego bzu. Wiemy już na pewno, że preparaty z tej rośliny:

1. Zwalczają przeziębienie. Napary z kwiatów działają rozgrzewająco, napotnie i pomagają odkrztuszać wydzielinę z oskrzeli. Najlepiej działają w połączeniu z maliną i kwiatostanem lipy.
2. Mają właściwości przeciwzapalne. Wodnych wyciągów z kwiatów bzu można używać do płukania jamy ustnej i gardła oraz do okładów na powieki przy zapaleniu spojówek. Sprawdzają się również przy przemywaniu skóry ze zmianami trądzikowymi lub zapalnymi.
3. Działają moczopędnie. Herbatki z kwiatów lub owoców czarnego bzu stosuje się pomocniczo w leczeniu chorób układu moczowego i podczas kuracji oczyszczających.
4. Wspomagają odchudzanie. Owoce czarnego bzu mają działanie przeczyszczające i często wchodzą w skład mieszanek odchudzających.
5. Zwalczają wolne rodniki. Owoce są najbogatszym źródłem silnych przeciwutleniaczy – antocyjanów. Pod tym względem dorównuje im tylko aronia. Zawierają też dużo witaminy C.

Przejdźmy do robienia zatem syropku naszego ?

Co nam będzie potrzebne:

20-40 baldachów czarnego bzu
1 kg cukru
20 g kwasku cytrynowego lub sok z 1 cytryny
1 litr wody

Wybieramy się zatem na zbieranie kwiecia. Robimy to rano, w suchy i słoneczny dzień. Najlepiej nie zbierać wszystkich baldachów z jednego tylko drzewa a z kilku. Zbieramy delikatnie uważając by nie wytrząsać pyłku ?

Kwiaty czarnego bzu
Kwiaty czarnego bzu

Kolejną czynnością jest dokładne odcięcie kwiecia. Najlepiej aby było jak najmniej gałązek zielonych gdyż mogą one popsuć smak. Stanie się on bardziej gorzki.

Jak już zbliżamy się do końca obcinania kwiatostanów to możemy już zagotować na litrze wody jeden kilogram cukru wraz z kwaskiem cytrynowym lub cytryną. Gdy taki wywar się zagotuje to zalewamy wrzątkiem nasze kwiecia.

Teraz zostawiamy tak sobie na dwa do trzech dni, od czasu do czasu mieszając naszą „zupkę” kwiatową. Gdy minie już dany czas, lub gdy po prostu nie wytrzymacie aromatu w kuchni przygotowujemy gazę, rajstopy lub cokolwiek co może posłużyć do odcedzenia naszych kwiatków. Robimy to. W rezultacie otrzymujemy mętny w barwie syrop z kwiatów czarnego bzu.

I na sam koniec możemy polecić pasteryzację przed przelaniem do słoików, buteleczek czy cokolwiek tam posiadacie. Najlepiej po prostu zagotować syrop, doprowadzić do początku wrzenia i od razu przelać do czystych, wysterylizowanych (wygotowanych naczyń). Słoiki trzymamy do ostygnięcia dnem do góry jak to babcie zawsze robiły ?

truskawki i czarny bez
truskawki i czarny bez

Na powyższym zdjęciu znalazły się truskawki i czarny bez, z których zrobiliśmy pyszny dżem na który przepis umieścimy w kolejnym wpisie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *